Platforma Usług Elektronicznych Służby Celnej…okiem analityka użytkownika

Los łaskawy pozwolił mi zetknąć się z usługami administracji publicznej oraz częściowo  z oferowanymi obywatelom rozwiązaniami IT, które w założeniu szczytnym, drogę przez mękę w trasę szybkiego ruchu zamieniać miały. Ciekaw byłem, przede wszystkim, jak działa osławione Jedno Okienko…i teraz już wiem…Jedno Okienko jest w każdym urzędzie, i gdy się przejdzie przez te wszystkie Jedne Okienka świat Wolnego Rynku staje przed Zdeterminowanym Przedsiębiorcą otworem. Z ciekawostek, które zauważyłem… Aby założyć spółkę cywilną, należy zarejestrować się najpierw jako przedsiębiorca indywidualny. Tutaj wspiera nas rejestr CEIDG, który automatycznie spowoduje nadanie numeru REGON.  Ale spółce cywilnej już tak postąpić nie można, należy udać się z pielgrzymką do Urzędu Statystycznego i w ten sposób upragniony numer pozyskać. Potem jeszcze NIP, rejestracja jako płatnik VAT. Wydawać by się mogło, że to już praktycznie koniec, że już można działać, że jeszcze tylko rejestracja w Urzędzie Celnym..

Karnie stawiliśmy się w Urzędzie z wypełnionym drukiem, myśląc, że złożenie to już tylko formalność. Ale okazało się, że od jakiegoś czasu, wniosków nie składa się już papierowo, lecz elektronicznie. 1:0 dla Urzędu. Terminala oczywiście żadnego nie ma, więc obróciliśmy się na pięcie by następnie wycofać się na z góry upatrzone pozycje. Następnego dnia zjawiliśmy się w Urzędzie z notebookiem wierząc, że w ten sposób, mając fachowców wokół, sprawnie dokonamy rejestracji. Zasiedliśmy w hallu, otoczeni pudłami po sprzęcie IT oraz paprotką. Wypełniamy formularz…jeszcze dobrze nie rozpoczęliśmy, a tu błąd. Formularz stanowczo twierdzi, że zaznaczywszy formę działalności jako spółka cywilna wymagane jest podanie numeru KRS. Pomyślałem, błąd…i udałem się po pomoc. Pani popatrzyła, zadumała się…po czym wybrała kombinację osoba fizyczna…spółka cywilna…i KRSu podawać nie trzeba. Uśmiechnięta, klaruje „tak mi się przypomniało, że tak jakoś to zrobili, że jeśli wybierze się, iż rejestruje się podmiot nie będący osobą fizyczną i wybierze spółkę cywilną to trzeba podać KRS, natomiast jeśli się wybierze osobę fizyczną, to z jakiś powodów też jest tam spółka cywilna, ale przy tej kombinacji nie należy podawać numeru KRS.” Dziwne. Znaczy się, analitycy zawalili sprawę. Ale nic to, zadowoleni, że udało się wypełnić wniosek do końca, bez błędów, naciskamy Wyślij….a wniosek jest w stanie Do wysłania. Próbujemy go jednak wysłać…a on nic.  Ruszyłem ponownie po pomoc. Znana już Pani, spojrzała na wniosek i powiedziała „Ale musi Pan wcześniej złożyć wniosek o reprezentację podmiotu”.  Uhum, pomyślałem. Dlaczego ktoś nie pomyślał, aby uniemożliwić składanie wniosku, którego składać nie możemy w danej sytuacji?  Dziwne. Znaczy się, analitycy zawalili sprawę.

Wybraliśmy inny wniosek, i składamy.  Wszystko poszło jak z płatka. Wniosek wysłany, potwierdzony, próbuję przepchnąć wniosek o rejestrację podmiotu, od dłuższego czasu czający się w blokach startowych. A system, że nielzja (dla młodszych, że forbidden operation). Pytam, poczemu? (czyli, że why)…a Platforma Usługowa milczy. Ruszyłem ponownie po pomoc. Znana już Pani, informuje mnie, iż muszę wydrukować potwierdzenie, przynieść je do Urzędu, aby Urząd mógł je wysłać do bratniego Urzędu w Poznaniu. Bratni Urząd, otrzymawszy potwierdzeniem zarejestruje mnie jako reprezentanta podmiotu i będę mógł w końcu przesłać mój wniosek o rejestrację podmiotu. Wyszło na jaw, że jestem nieprzygotowany. Nie wziąłem z domu drukarki. Pani to Wie, ja to Wiem…ale Milczymy. Szukamy rozwiązania. Zapytałem, czy mógłbym wysłać ten plik mejlem do Pani, Pani wydrukuje, ja podpiszę i Pani pchnie pisemko do bratniego Urzędu. Po chwili namysłu, Pani przyjmuje taki plan działania. Chwila…i mamy informację, iż jestem zarejestrowany. Bateria w notebooku nie wytrzymuje obciążenia. Ale na szczęście wszystko załatwione.

Niedziela, zaglądam do Portalu i widzę w poczcie przychodzącej złowieszczo zatytułowaną przesyłkę „error.xml”. Przyzwyczajony jestem do takich roboczych mejli, ale gdybym był przedsiębiorcą bez praktyki IT, mógłbym się poczuć lekko zagubiony. Dziwne. Znaczy się, analitycy zawalili sprawę; nie wyspecyfikowali wszystkiego, a tytuł przesyłce nadał pewnie programista. Pewnie jakiś zdolny student.

sc1

Czytelny komunikat dla użytkownika końcowego

Uśmiecham się sam do siebie, bo czuję, że teraz skorzystam z wieloletniej praktyki w IT, zajrzę do komunikatu i będę wszystko wiedział: dlaczego? po co? jak zaradzić? Klikam…i widzę…

Treść złowieszczego komunikatu

Treść złowieszczego komunikatu

Czytam, czytam, i nic. Nie wiem, jaki jest błąd, jak go usunąć, z kim się skontaktować. Wchodzę na stronę HelpDesku, widzę adres e-mail…klikam, piszę list, poooooszło. Po chwili otrzymuję komunikat:

Drogi użytkowniku !

PROSIMY O PONOWNE PRZESŁANIE ZGŁOSZENIA NIEPRAWIDŁOWOŚCI Z ZACHOWANIEM PONIŻSZYCH ZASAD !

Aby   skutecznie   zgłosić   nieprawidłowość   w   działaniu   systemu
informatycznego Służby Celnej poprzez e-mail, należy:
1.  Przynajmniej  raz  zalogować  się do Portalu Pomocy Help Desk SISC
znajdującego się na Platformie Usług Elektronicznych Służby Celnej
https://puesc.gov.pl/web/puesc/helpdesk-sc
2.  W temacie wiadomości e-mail musi znajdować się słowo „Nowe”

Jeżeli obydwa warunki opisane powyżej zostaną spełnione, wiadomość
e-mail trafi do Zespołu Pomocy Informatycznej Służby Celnej.

Pozdrawiamy

Zespół Pomocy Informatycznej
Służby Celnej HelpDesk-eClo

No dobrze, próbuję się zalogować do systemu HelpDesk. Widać, nie mój dzień.

Niespodziewana pomocna pomoc

Niespodziewana pomocna pomoc

 

Wpadam na pomysł, aby wysłać ponownie mejla ze słowem „Nowe” w tytule. Z niemiecką konsekwencją, otrzymuję powiadomienie, że mam się trzymać procedury.

Nie tracę spokoju umysłu. Widzę numer telefonu do HelpDesku, wybieram, czekam, czekam by usłyszeć, iż jest niewystarczająca liczba konsultantów i nie uda mi się uzyskać pomocy. Znikąd pomocy. Mejla wysłać nie można, do systemu zgłaszania błędów zalogować się nie można, bo sam ma błędy, do scentralizowanego HelpDeska dodzwonić się nie sposób.

Piszę mejla do Pani z Urzędu z prośbą o pomoc. Przesyłam wszystkie posiadane informacje. Uzyskuję takową prawie od razu, z zastrzeżeniem, iż nie wszystko od niej zależy. Dobrze, że nie nastąpiła cyfryzacja ludzi a na razie tylko Państwa.

Pojawiają się pytania, kto odebrał ten system? Nie tylko IT, cały system pracy. Procesy z wąskimi gardłami, system z błędnymi regułami, niedrożny system zgłaszania błędów, nielogicznie działający system obsługi dokumentów.

Pojawia się pytanie, co robili analitycy biznesowi i systemowi? Niestety widziałem, co potrafią robić, i czego nie robić w projektach dla administracji. Widziałem jednakże ich podczas pracy. Teraz widzę prawdopodobnie efekt takiej pracy. Trochę wstyd.