Definicja pojęcia. Odcinek 3.


IdeaSłowniki pojęć, definicje pojęć, modele pojęć stanowią dla mnie ostatnimi laty spore wyzwanie…motywacyjne. Być może jestem wyjątkowym pechowcem w tym obszarze; co nie zmienia faktu, iż ostatnio parokrotnie spotkałem się z tak dużym – nieadekwatnym do skali zagadnienia – oporem zespołów realizujących prace analityczne przed tworzeniem modeli pojęć, że skłoniło mnie to do głębszej analizy przyczyn tego stanu rzeczy. Wprawdzie potwierdzenia moich wniosków od wspomnianych zespołów nigdy nie otrzymałem, ale mam silne przekonanie, iż główne powody oporu są następujące:

  • brak świadomości znaczenia modelu pojęć dla działań analitycznych,
  • niezrozumienia pojęcia „model pojęć”,
  • brak umiejętności tworzenia modelu pojęć,
  • brak umiejętności poprawnego definiowania pojęć.

Początkowo, wydawało mi się, iż głównym powodem jest głęboko zakorzenione przekonanie, iż Prawdziwi Analitycy, w przeciwieństwie do Analityków Teoretyków koncentrują się na Problemie i odrzucają, zbędne formalizmy, które nie dość, że opóźniają pracę, to jeszcze stanowią pożywkę dla niepotrzebnych dyskusji O Jakiś Metodykach. Aczkolwiek teraz skłonny jestem stwierdzić, iż jest to raczej przyjmowana postawa, niźli głębokie przekonanie.

Przy takim założeniu, należy przyczyn szukać dalej. Niezrozumienie pojęcia „model pojęć” może takową stanowić. Choć technika modelowania pojęć została już wielokrotnie opisana w szeroko pojętej literaturze fachowej, jej wdrażanie w praktyce w dalszym ciągu możne sprawiać problemy. Dla przykładu, często pojawia się pytanie jak dużo cech pojęć należy opisywać w modelu? Często także należny zmierzyć się z pytaniem, czym się różni model pojęć od modelu danych? Gdyby jednakże to miało być tą główną przyczyną oporu, zapewne wspomniane zespoły postawiłyby jawnie takie pytania.

Pozostaje więc do rozważenia brak umiejętności. I obawiam się, że tutaj należy szukać praprzyczyn… „Powszechnie znielubiany” UML, ERD odrzucane z uwagi na silne konotacje z bazami danych, Concept Maps, Topic Maps nieznane, podobnie jak techniki proponowane przez Ronalda Rossa, SBVR uznawany za teorię teoretyczną…wszystko to powoduje, iż spora cześć zespołów analitycznych odrzuca już na wstępie tę fundamentalną technikę analityczną z uwagi na … brak wiedzy z zakresu a tym samym, umiejętności jej stosowania.  A szkoda, bo nie ma głupszych błędów, niż te wynikające z niezrozumienia znaczenia słów.

W pierwszym akapicie wspomniałem o wyzwaniu motywacyjnym. Wyzwanie w dalszym ciągu istnieje, bowiem w 2 na 4 przypadki nie udało się zmotywować zespołów analitycznych realizujących prace, do stworzenia modelu pojęć na poziomie analizy biznesowej (oba projekty dotyczyły usprawnienia procesów i wdrożenia systemu, więc można mówić o poziomie CIM tworzonego modelu). W dalszym ciągu szukam więc argumentów, które w kolejnych tego typu sytuacjach, mogłyby zespoły przekonać do tej techniki. Przekonać, a nie tylko przymusić.

P.S. Bardzo dziękuję za mejle dotyczące modelu pojęć (koncepcji). Mam nadzieje, że odpowiedzi, pomimo sporego opóźnienia, okazały się przydatne. Jednocześnie, zachęcam do komentowania wpisów na blogu.

Jedna uwaga do wpisu “Definicja pojęcia. Odcinek 3.

  1. Pingback: Model pojęć – dlaczego tak trudno napotkać go w przyrodzie? Ciąg dalszy. | Artur Kasprzyk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s