IT czy nie IT, oto jest pytanie.


RulesSurfując po sieci, natrafiłem na post zamieszczony na niniejszym blogu, którego fragment przykuł moją uwagę na dłuższą chwilę:

Wydaje się, iż delegowanie ludzi Biznesu do pracy z typowo informatycznymi narzędziami, jakimi są maszyny regułowe, nie jest działaniem optymalnym z punktu widzenia skuteczności i efektywności prac w ramach architektury biznesowej.„  źródło

Pomyślałem, że często, spotykając się z klientami biznesowymi, stykam się z takim przekonaniem, że zmiany w systemach informatycznych powinny robić osoby, które się na tych systemach znają. Zazwyczaj zaraz za taką tezą pada kolejna:

„…niestety nawet proste zmiany trwają strasznie długo i czasem kosztują absurdalnie dużo”.

Moim zdaniem myślenie w ten sposób jest spowodowane przyzwyczajeniem do tego, że w technologiach i przy architekturze systemów sprzed kilku lub kilkunastu lat zmiany były możliwe tylko w kodzie przez programistów – magików. Nie ma to najczęściej nic wspólnego z możliwościami współczesnych systemów informatycznych.

Już jakiś czas temu rozpoczęła się lekka odwilż w takim myśleniu o temacie i przy tworzeniu specyfikacji rozwiązania informatycznego coraz częściej pojawiają się zapisy o „konfiguracji biznesowej”. Najczęściej ma ona postać listy parametrów, które użytkownik z odpowiednimi uprawnieniami może zmienić bezpośrednio w aplikacji.

Nie zawsze tak musi być

Dwa lata temu miałem przyjemność uczestniczyć w projekcie, w którego wymaganiach pojawiło się coś więcej – możliwość zmiany algorytmów decyzyjnych przez zamawiającego.

Całą  wymaganą „konfigurację biznesową” oraz wszystkie reguły biznesowe, tablice decyzyjne czy algorytmy przenieśliśmy do osobnego rozwiązania, które umożliwiło w sposób graficzny modyfikować te elementy systemu (kilka informacji na temat jego architektury można znaleźć tutaj „Zastosowanie zewnętrznego silnika obliczeniowego w systemie IT”). Przy realizacji tego zamówienia cały czas zastanawialiśmy się, czy rzeczywiście klient weźmie na siebie odpowiedzialność za zmiany i będzie w stanie  je realizować we własnym zakresie.

System został wdrożony. Na początku wyznaczony analityk klienta realizował drobne zmiany, głównie dotyczące pojedynczych wartości liczbowych: stawek, wartości procentowych, wysokości limitów, itp. Zmiany w algorytmach, nawet te najprostsze, trafiały do nas.

Po pół roku funkcjonowania systemu zostaliśmy poproszeni o przeprowadzenie szkolenia z konfiguracji silnika obliczeniowego na poziomie zaawansowanym dla kilku pracowników. Obecnie, to właśnie osoby biznesowe zarządzają pełną konfiguracją w tym obszarze.

To właśnie „ludzie biznesu” dostrzegli potencjał, jaki daje im takie podejście:

  • nie trzeba czekać na dostępność „zasobów” zewnętrznych działów,
  • nie trzeba nikomu tłumaczyć, co należy zmienić,
  • nie trzeba spisywać dokumentacji,
  • nie trzeba podpisywać dodatkowych umów CR,
  • koszt zmiany jest praktycznie zerowy, a niektóre pojedyncze, drobne zmiany można przeprowadzić w kilkanaście minut.

Takie podejście pozwala im na samodzielne i dynamiczne sterowanie procesami i logiką działania wielu obszarów aplikacji końcowej: funkcjonalności sprzedażowych, windykacyjnych, przydzielania prowizji czy oceny klienta. Pozwala to na szybkie reagowanie na to, co dzieje się aktualnie na rynku (więcej o tym projekcie można znaleźć „Elastyczne reguły – elastyczny biznes”).

Podsumowanie

Najważniejszym krokiem i zmianą, która była potrzebna w organizacji nie jest system informatyczny – klient już go miał. Zmianie musiał ulec sposób postrzegania tego, czym jest konfiguracja biznesowa i co tak naprawdę współczesne systemy informatyczne pozwalają bezpiecznie modyfikować bez konieczności zmian w kodzie. Gdy klient zna biznes, zmiana wielu elementów, przy zachowaniu odpowiednich zasad, jest bezpieczna.

Z roku na rok dostrzegam wzrost świadomości możliwości technologii i wzrost kompetencji w firmach wspierających swoją działalność systemami informatycznymi. Dzięki temu, że rozwiązania informatyczne mają coraz większe możliwości konfiguracji, zadania, które kiedyś były możliwe do wykonania przez programistów stają się możliwe do wykonania przez osoby z wiedzą biznesową. Zyski z takiego podejścia zachęcają kolejne firmy do inwestowania w technologie, które im to umożliwiają.

Autor: Paweł Ociepka, http:/www.algorithmssystem.com/blog/

Jedna uwaga do wpisu “IT czy nie IT, oto jest pytanie.

  1. Pingback: Ad vocem: IT czy nie IT, oto jest pytanie. | Artur Kasprzyk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s