Definicja pojęcia. Odcinek 2

IdeaLogika matematyczna poradziła sobie ze sposobem tworzenia definicji. Wydaje się, iż analityk, drzwi otwartych wyważać nie powinien, i tworząc model pojęciowy (model koncepcji, za SBVR) winien opierać się na Dobrych Praktykach.

Kryteriów kategoryzacji definicji jest wiele. Z punktu widzenia analizy biznesowej warto zwrócić uwagę na cel definicji oraz jej budowę.

Definicja, może dotyczyć istniejącego terminu, nazywana jest wówczas leksykalną, bądź nowego terminu – wówczas nosi nazwę projektującej. Definicje leksykalne, mogą być odzwierciedleniem pojęć wynikających z zewnętrznych regulacji, standardów, powszechnych konotacji bądź wewnątrzorganizacyjnego żargonu. Na przykład: Stół to mebel posiadający blat oraz co najmniej jedną nogę. Definicje projektujące, dotyczą terminów nieistniejących w momencie ich definiowania, bądź taki, których znaczenie jest zmieniane. Na przykład aliquota (termin podchodzący z obszaru sprzedaży samochodów w systemie argentyńskim, w którym miałem okazję uczestniczyć) to wskaźnik określający aktualny, procentowy poziom wpłaty na samochód. O ile definicje leksykalne są intuicyjne, o tyle definicje projektujące wymagają, jak mi się wydaje, dodatkowego komentarza. Intuicyjnie, wydaje się, iż analizując organizacje, ciężko jest mówić o projektowaniu nowych pojęć. Przyglądając się jednakże bliżej problemowi, łatwo można skonkludować, iż definicje projektujące mają szansę pojawić się w momencie, gdy projektowany jest docelowy (usprawniony) model organizacji. Wówczas bowiem, tworząc nowe zasady funkcjonowania, pojawić się mogą nowe terminy, a wraz z nimi definicje(1).

Mając zdefiniowany cel definicji, należy się przyglądnąć definicji formie. Logika matematyczna podpowiada nam kilka możliwości, z których wydaje się, iż największe przełożenie na codzienność analityczną może mieć metoda równościowa. Bazuje ona na schemacie wyrażeniowym składającym się z trzech podstawowych części oraz łącznika równościowego:

[definiowany termin] [łącznik równościowy] [termin ogólny] [wyrażenie różnicujące].

Przykładem definicji skonstruowanej według powyższej formy jest:

Stół to mebel posiadający blat oraz co najmniej jedną nogę.

Definiowanym terminem jest stół. Łącznikiem równościowym jet to. Terminem ogólnym jest mebel, a wyrażeniem różnicującym posiadający blat oraz co najmniej jedną nogę. Warto przy okazji zwrócić uwagę na fakt, iż wiele rożnych wyrażeń może definiować to samo znaczenie. Dla przykładu, definicję stołu można byłoby zapisać jako Stół jest meblem posiadającym blat oraz co najmniej jedną nogę. Znaczenie jest identyczne, jak w przypadku wcześniejszej definicji.

Zakładając, iż definicje pojęć stanowią składową modelu pojęć, można zastanawiać się, czy wykorzystywane w definicji terminy mogą mieć odzwierciedlenie na diagramach. Odpowiedź, jak łatwo się domyślić, jest twierdząca. Zarówno pojęcia specjalizowane, jak i generyczne mogą stanowić składową modelu pojęć; dla omawianych przykładów mógłby on wyglądać następująco.

ModelPodsumowując, tworzenie definicji jest działaniem opartym o wiedzę (a nie Palec Boży), i w związku z tym powinno być realizowane systemowo. Niedefiniowanie pojęć jest błędem, definiowanie pojęć w sposób niesystemowy jest błędem a definiowanie w sposób właściwy…koniecznością. Nie jest to żadna dodatkowa wartość, lecz warunek konieczny do stworzenia poprawnego modelu biznesu.

W sumie, oczywiste. Ale dlaczego, nie powszechne?

(1) W kategoriach Business Process Management, i spojrzenia na zagadnienie z punktu widzenia metodyki Riva, naturalnym kandydatem na terminy wymagające stworzenia definicji projektujących są designed business entities.


Licencja Creative Commons
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Bez utworów zależnych 4.0 Międzynarodowe.

Definicja pojęcia

Definicja to zestaw słów nadający znaczenie słowu lub zestawowi słów.

Definicja to zestaw słów nadający znaczenie słowu lub zestawowi słów.

Definicja to zestaw słów nadający znaczenie słowu lub zestawowi słów.

Definiowane pojęcie to pojęcie ogólne wraz z określeniem wyróżniającym.

Stół to mebel posiadający blat oraz co najmniej jedną nogę.

Ciąg dalszy nastąpi.

 


Licencja Creative Commons
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Bez utworów zależnych 4.0 Międzynarodowe.

Facylitujący analityk – od strony klienta

Facylitujący analityk

Facylitujący analityk

„Mam wrażenie, że kręcimy się w kółko” mówi Jan. Jan jest głównym specjalistą do Spraw Ważnych. Kolejne spotkanie podczas którego omówiono problemy, które już wcześniej omówiono. Ponieważ omówiono je dwa razy, tym bardziej widać, iż należy je omówić po raz trzeci, gdyż nic nie wynikło z drugiego omówienia.

„Zagmatwane macie Państwo te procesy. Może proszę je jakoś przemyśleć i na kolejnym spotkaniu porozmawialibyśmy o Państwa pomysłach na rozwiązanie problemów. Bo inaczej będziemy się tak w nieskończoność kręcili w kółko” mówi Mariusz. Mariusz jest analitykiem wiodącym w Ważnych Projektach.

„Mam jakieś takie wewnętrzne przekonanie, iż dalej będziemy się kręcili w kółko, jeśli czegoś nie zmienimy” mówi Jan do Janiny. Janina jest Kierownikiem Tego Projektu.

„Mam sygnały, iż naszym specjalistom przestaje się podobać sposób prowadzenie przez Państwa prac. Wspominają, o kręceniu się w kółko. A czas pędzi. Sam Pan zresztą zdaje sobie z tego sprawę. Proszę coś zrobić w kierunku poprawy sytuacji” mówi, w rozmowie telefonicznej, Janina do Mariana. Marian jest Dyrektorem Do Spraw Ważnych Klientów po stronie Dostawcy Usług.

„Czy zgodziłby się Pan poprowadzić warsztaty w ramach naszego projektu?” mówi Marian do Romana. Roman jest Kontraktowym Analitykiem Do Wynajęcia. „Tak”, odpowiada Roman.

„Panie Romanie, mam wrażenie, że powrót do początkowych etapów prac, uporządkowanie wiedzy i uwspólnienie naszego spojrzenia na całość przedsięwzięcia spowodowało, iż projekt ruszył z miejsca” mówi pozytywnie nastawiony Po Raz Pierwszy Od Dłuższego Czasu Jan do Romana. „Czy moglibyśmy jutro kontynuować warsztaty?” dopytuje Jan Romana. „Nie” odpowiada Roman.

Roman przygotowuje się przez kolejne 3 dni do całodziennych warsztatów. Wystarczyło czasu na opisanie w modelu informacji pozyskanych w trakcie spotkania, opracowanie notatki ze spotkania zawierającej najważniejsze ustalenia oraz zagadnienia, do wyjaśnienia przez Zespół Jana, przed kolejnymi warsztatami, przeanalizowanie wniosków z warsztatów, opracowanie pomysłu oraz materiałów na kolejne warsztaty, przygotowanie zaproszenia na warsztaty. Nocki zarwane, ale udało się w miarę sprawnie doprowadzić do kolejnych warsztatów.

„Panie Romanie, przez te dwa dni zrobiliśmy więcej, niże przez ostatnie półtora miesiąca” mówi zadowolony Jan do Romana, po zakończonych drugich warsztatach.

„Panie Marianie, z Kart Pracy w tym miesiącu wynika, iż koszt organizacji warsztatów prowadzonych przez Państwa wzrósł trzykrotnie!” mówi lekko podniesionym głosem Janina do Mariana.

„Pani Janino, wzrósł, ale mam nadzieję, iż jesteście Państwo zadowoleni. Szczerze powiem, iż od czasu rozpoczęcia współpracy z Romanem, cały Nasz Zespół Analityków uświadomił sobie, że musi podnieść swoje kompetencje z zakresu facylitacji, gdyż to było źródłem niepowodzeń dotychczasowych prac” odpowiada Janinie Marian, licząc na zrozumienie.

„Oczywiście, jesteśmy zadowoleni. Ale nie może tak być, że nagle koszt całodziennych warsztatów zaczyna nas kosztować trzy osobodni, zamiast jednego – jak to miało miejsce do tej pory!” odpowiada, w dalszym ciągu podniesionym głosem, Janina.

Dlaczego?

Facylitujący analityk – od strony analityka

Facylitujący analityk

Facylitujący analityk

Analityk, jako skryba, odchodzi powoli w niepamięć. To dobrze. O wadach i braku zalet takiej postawy pisałem we wpisie (Empatyczny) skryba. W sukurs przychodzi analityk facylitujacy – moim zdaniem, najbardziej optymalna forma tego zawodu. Analityk facylitujący, to osoba:

  • planująca cel spotkania,
  • rozumiejąca dziedzinę problemu w stopniu wystarczającym do planowania celu i przebiegu spotkania,
  • planująca przebieg spotkania,
  • planująca techniki, mające znaleźć zastosowanie w osiągnięciu celu,
  • dostosowująca cel i techniki do specyfiki grupy i etapu przedsięwzięcia,
  • gotowa wziąć na siebie odpowiedzialność za przebieg spotkania,
  • przeprowadzająca spotkanie w sposób optymalny z punktu widzenia wypadkowej: planu, zrozumienia planu, charakterystyki zespołu, aktualnej kondycji psychofizycznej zespołu oraz miejsca, w którym odbywa się spotkanie,
  • komunikująca na bieżąco postęp,
  • interweniująca, gdy postęp odbiega od założonego,
  • komunikująca efekty spotkania,
  • komunikująca zadania wynikające z przebiegu spotkania,
  • podsumowująca spotkanie,
  • wykonująca zadania, do których zobowiązała się podczas spotkania,
  • monitorująca realizację zadań przydzielonych uczestnikom spotkania,
  • podsumowująca ostateczne efekty spotkania.

To dużo, mało, średnio…zależy, jak spojrzeć. Z pewnością, rozsądnie i użytecznie.

Skąd więc wpis, skoro to oczywiste?  Z dysonansu pomiędzy oczekiwaniami i zobowiązaniami. Docelowi beneficjenci prac analitycznych zawsze potwierdzają wartość takiej postawy i obowiązków analityka biznesowego. W zauważalnej większości przypadków, jednocześnie, wyrażają zdumienie, iż opisana postawa wiąże się ze znaczną pracochłonnością. I tutaj pojawia się problem.

Wykształcenie samodzielnego analityka biznesowego wymaga czasu i zauważalnych nakładów. Moim zdaniem, wykształcony analityk wnosi do organizacji ogromny potencjał, pozwalający zaoszczędzić docelowo dziesiątki tysięcy, setki tysięcy, miliony złotych, w zależności od skali i charakteru przedsięwzięcia. Poprawna realizacja prac analitycznych wymaga poniesienia określonych, zauważalnych kosztów, dając w efekcie produkt, którego skutki wdrożenia mogą przynieść zauważalne zyski.

Bez względu na to, organizacje, w zauważalnej większości, nie są, początkowo…z natury…gotowe do ponoszenia tego typu kosztów.

Dlaczego?